„Jest w orkiestrach dętych jakaś siła (…)”. Kiedyś tak śpiewała Halina Kunicka i… miała rację. Przekonali się o tym wszyscy, którzy 17 października br. zapełnili salę BHP kopalni Sośnica w Gliwicach. Okazją by tam przyjść był jubileusz 80-lecia istnienia Górniczej Orkiestry Dętej KWK Sośnica. Na scenie obok jubilatki wystąpiły także połączone chóry. W programie „Górnicze granie, śląskie śpiewanie” publiczność miała okazję wysłuchać utworów zagranych przez orkiestrę oraz śląskich piosenek wykonanych przez Chór Górniczy „Polonia Harmonia” z Piekar Śląskich i Chór Mieszany „Klaster” z Zabrza. Śląskie śpiewanie miało niecodzienny akompaniament. Zamiast tradycyjnego w tym przypadku pianina była… cała orkiestra dęta. Efekt takiej prezentacji śląskich utworów, w większości dobrze znanych słuchaczom, zaskoczył wszystkich. Okazało się, że instrumenty dęte i chóralny śpiew mogą bardzo dobrze ze sobą współbrzmieć. Było niecodziennie ale zjawiskowo. Zaproponowana formuła okazała się wyjątkowo dobrym połączeniem czego dowodem były oklaski na stojąco, prośba o bis i w efekcie powtórzenie jej już niebawem w tym samym miejscu z okazji górniczego święta (Barbórki). Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na „Górnicze granie, śląskie śpiewanie” 14 grudnia br.
Jak w konfrontacji z orkiestra dętą jako akompaniamentem do śląskich piosenek wypadły chóry, w tym „Klaster”? Głos oddaję maestro Łukaszowi: „ (…) Pod naszym adresem same zachwyty, które podzielam, Daliście czadu, a nie radę. (…) Jednogłośnie orzekliśmy z prof. Melson (dyrygentka Chóru Polonia Harmonia – przyp. własny), że nasze chóry sobie poradziły rewelacyjnie, zwłaszcza przy takim szarżującym tempie orkiestry (…).”. Nic dodać, nic ująć.
Wincenty Bryński

